Funky BT - recenzja! - Report My Team

Funky BT – recenzja!

Za nami już prawie połowa wakacji, które myślę, że większość z nas spędza przy sprzyjającej pogodzie ze znajomymi na świeżym powietrzu. Wyjeżdżamy nad morze, nad jeziora, robimy grilla, jednak jak możemy jeszcze bardziej umilić sobie spędzanie czasu, jeśli nie poprzez przygrywającą nam muzykę? Z pomocą w realizacji tych jakże wybornych planów, jak zwykle wychodzi nam na przeciw nasza rodzima, polska firma Hykker, której nowy głośnik bezprzewodowy Funky BT zawitał na półkach supermarketu Biedronka w ten poniedziałek. Jednak jak sprawuje się ten budżetowy głośniczek za jedyne 49,99 zł?

Zacznijmy od wyglądu i jakości wykonania. Głośnik dostępny jest w kilku wersjach kolorystycznych (turkusowy, czarny, biały, bordowy oraz żółty), natomiast wykonany jest z zaskakująco dobrych jak na ten przedział cenowy materiałów. Na froncie oczywiście znajduje się siateczka, pod którą kryją się głośniki, natomiast na tyle znajdują się panel z wszystkimi potrzebnymi wejściami: mini jack, slot na karty SD, wejście USB oraz mini USB, którym naładujemy nasz głośnik wraz z przełącznikiem włączającym urządzenie. U góry naszego odtwarzacza znajdziemy kilka przycisków sterujących (zmiana utworu, zmiana źródła z którego odtwarzana jest muzyka oraz przycisk play, który po podłączeniu telefonu może służyć również do odbierania połączeń). Niestety jeśli już o przełącznikach mowa, dużym minusem jest brak dedykowanych przycisków regulacji głośności. W Funky BT odbywa się ona poprzez dłuższe przytrzymanie jednego z przycisków do zmiany utworów. Na uwagę i zdecydowaną pochwałę zasługują natomiast szczegóły, a mianowicie niewielki uchwyt po boku, dzięki któremu łatwo zabierzemy nasz głośnik ze sobą oraz pasek antypoślizgowej gumy na spodzie, dzięki której o wiele lepiej trzyma on się podłoża.

IMG_1947

Jeśli chodzi o to, co najważniejsze, czyli dźwięk, to należy do niego podejść z lekkim dystansem i pamiętać o cenie z jaką nabyliśmy to malutkie urządzenie, czyli niecałe 50 zł. Dźwięk jaki wydobywa się z Funky BT jest naprawdę przyzwoitej jakości. Jest wyraźny, brak w nim szumów i innych zakłóceń. Oczywiście, tak mały odtwarzacz nie da nam podobnych doświadczeń, co zestaw kina domowego, lub inne konkurencyjne głośniki za prawie 1000 zł, lecz z pewnością sprawdzi się przyzwoicie podczas rodzinnych spotkań na działce, bądź ze znajomymi, by w tle przygrywała nam miła dla ucha muzyczka. Na duży plus zdecydowanie zasługuje głośność, która potrafi być naprawdę wysoka, a dźwięk mimo to nie traci na jakości. Jak za tą cenę naprawdę nie ma się do czego przyczepić.

Jeśli chodzi o samo użytkowanie głośnika, jest ono bardzo intuicyjne, a po pierwszym sparowaniu naszego telefonu z głośnikiem, przy kolejnych uruchomieniach łączy się on automatycznie co zdecydowanie ułatwia nam korzystanie z niego. Ponadto abyśmy wiedzieli co w danym momencie się dzieje, urządzenie wydaje nam komunikaty głosowe w naszym ojczystym języku – o połączeniu, bądź rozłączeniu z telefonem, zmiany źródła z którego odtwarzamy dźwięk itd. Jedynym minusem jest wspominany przeze mnie brak dedykowanych przycisków do regulacji głośności i aby dowiedzieć się, jak z tego korzystać byłem zmuszony przeczytać dołączoną instrukcję, co nie często zdarza się przy tego typu urządzeniach.

IMG_1942

Przechodząc natomiast do czasu pracy na baterii, to niestety nie da się podać jednoznacznych i niepodważalnych danych, gdyż zależy to od zbyt wielu czynników – przede wszystkim głośność, czy źródło, z którego odtwarzana jest muzyka. Producent podaje, że wbudowany akumulator o pojemności 500 mAh pozwala na nawet 5 godzin ciągłej pracy, co z moich obserwacji podczas użytkowania go przez parę dni wydaje się być prawdą.

Podsumowując, nasza polska firma jak zwykle pokazała na co ją stać. Za niecałe 50 zł jesteśmy w stanie wejść w posiadanie naprawdę dobrego głośnika, którego jakość wykonania i dźwięku powinna zadowolić każdego przeciętnego użytkownika. Oczywiście nie jest to JBL lub Bose jednak jeśli poszukujecie urządzenia, które umili wam spędzanie czasu na świeżym powietrzu i nie chcecie wydać na taki gadżet kilkuset złotych powinniście rozważyć spacer do pobliskiej Biedronki i zakup tego malutkiego gadżetu.

funky