PGL Major: Gambit wygrywa pierwsze spotkanie w fazie pucharowej pokonując Fnatic wynikiem 2:0 w mapach.

21/07/2017 przez
W pierwszym spotkaniu play-off pierwszą mapę wygrali rzutem na taśmę zawodnicy z Kazachstanu, podczas pierwszego starcia Fnatic było o krok do dogrywki. Drugą mapę od początku dominował zespół Gambit i mimo, że połowę wygrali jedną rundę skończyli mecz wynikiem 16:12.

KZ Gambit odrzucaMirage

SE fnatic odrzuca Cache

KZ Gambit wybieraTrain

SE fnatic wybiera Inferno

SE fnatic odrzuca Cobblestone

KZ Gambit odrzuca Nuke

Overpass ostatnią mapą

Całe spotkanie pierwszej fazy pucharowej PGL Major Kraków 2017, rozpoczęto wspaniałym oraz widowiskowym przedstawieniem zawodników. Wszystko zostało przygotowane na prawdę genialnie, właśnie teraz widać ile pracy włożono w Tauron Arenie aby scena wyglądała tak genialnie. Po tym wspaniałym rozpoczęciu dano zawodnikom jeszcze kilka minut dla siebie i pozwolono im się dokończyć przygotowywać.

Train: Fnatic 14:16 Gambit Gaming

Pierwszą mapą został Train wybrany przez zespół Gambit, mecz zaczął się od wygranej pistoletówki dla zawodników z Kazachstanu, którzy zaczęli mecz po stronie terrorystów. W rundzie wykazał się mou zdobywając ace na rozpoczęcie meczu, Dosia próbował zabić JW z noża lecz ten wykazał się celnością. W drugiej rundzie zawodnicy Fnatic zmuszeni zostali do rozegrania eco, mimo wszystko udało im się zabić dwóch przeciwników i zdobyć drobny ekwipunek. Gambit od początku sprzyjała dwudniowa przerwa w grze, pomogło im to doprowadzić do wyniku 3:0. Mecz mimo tego, że był strasznie spokojny to zawodnicy ze Szwecji co rundę zmieniali sposób w jaki będą próbować wygrać rundę, w przeciwieństwie do przeciwników, którzy grali cały czas podobnym schematem. Po pierwszym full’u JW oraz Krimz zaczęli prowadzić swoją drużynę do prowadzenia i wyniku 3:2. Szósta runda zaczęła się od prowadzenia Gambit Gaming, zabili oni dwóch zawodników drużyny przeciwnej, lecz to nie pomogło uratować ich przed Jesper’em. Szwedzi po zdobyciu kilku rund zaczęli grać coraz szybciej, w swoim stylu zwiększali tępo meczu utrudniając grę przeciwnikom. Dzisiejsze starcie na Train’ie to mecz Szwedów, bo to u nich grą kieruje Krimz z JW, do tego wszystkiego Olofmeister dodaje zabójstwa z AWP zatrzymując przejścia przeciwników. Flusha mimo nieudanej obrony bs’a chciał rozbroić bombę w smoku, lecz nie schował się w nim cały i zabicie go było tylko formalnością. Przy wyniku 6:3 przegrywający zawodnicy Gambit chcieli opanować grę i doprowadzić nawet do wyniku remisowego i to osiągnęli a przyczynił się do tego głównie H0bbit i mou, który znów zaczął fragować. Gambit doprowadziło do wyniku 7:6 i liczyli na więcej jednak JW w przeciągu dosłownie dwóch sekund zdobył dwa zabójstwa, które przyczyniły się do wygrania rundy i tym samym wygrania połowy wynikiem 8:7 dla Fnatic.

Po zmianie stron wszystko wskazywało na to, że zawodnicy z Kazachstanu ulegną przeciwnikom którzy ich mocno poobijali, lecz wszystko się obróciło i mimo małej ilości życia wygrali rundę zmuszając graczy Fnatic do rundy eko, którą przegrali. Tak w krótkiej chwili drużyna Olof’a przegrywała 9:8. Po chwili walki wynik mimo tego, że nadal z prowadzeniem dla Gambit doszedł do 10:9, gdzie w dwudziestej rundzie zobaczyliśmy dwie snajperki po stronie broniącej. Mapa Train nie była przypadkowym wyborem graczy reprezentujących Gambit, widać było jak dobrze znają oni mapę i to, że czują się na niej pewnie. Gra po zmianie stron wygląda podobnie jak na początku, czyli Fnatic przegrywa, kończąc rundy dwóch na czterech czy jeden na trzech. Przy sytuacji 14:9 zawodnikom Fnatic udało się zdobyć rundę, która pozwoliła im na pełne ekwipunki z dwoma AWP’ami. I znów JW zdobyło rundę spokojnie zabijając niczego nie spodziewającego się przeciwnika, następnie bez celowania trafił przeciwnika ze snajperki co pozwoliło dojść im do wyniku 14:12. Po straceniu dwóch rund które pozwoliło by Gambit skończyć mecz skorzystali oni z przerwy technicznej, po której zdobyli piętnastą rundę. Szwedzi otrzymali szansę i wygrali swoją trzynastą rundę, błąd w tym momencie popełnił Dosia, który nie zauważył przeciwnika. Mimo szansy na dogrywkę, Fnatic przegrali 16:14 zostawiając JW samego na trzech przeciwników.

Inferno: Fnatic 12:16 Gambit Gaming

Na drugiej mapie, tej którą wybrali zawodnicy z Fnatic, to Gambit wygrało pierwszą rundę wybierając stronę CT. Na pierwszej mapie mou zdobył ace tym razem to Dosia zaliczył trzy zabójstwa. Fnatic po dwóch rundach eco przegrywali 3:0 i to może ich zgubić, bo przegrywając jeszcze kilka rund będą mieli problem aby odrobić i wygrać. H0bbit podczas tych dwóch spotkań stał się zmorą Szwedów, to on zdobywał na nich najwięcej zabójstw. Ten zawodnik mimo sytuacji czterech na jednego próbował, lecz zniszczył go JW. Mimo jednej zdobytej rundy Fnatic otrzymało odpowiedź i przegrywają 4:1 a wszystko dzięki H0bbitowi, który gra strasznie odważnie zmuszając przeciwników do popełniania błędów. W sytuacjach aim’owych to Gambit zwyciężało, mimo tego po stronie przeciwnej bywały przebłyski pozwalające na zdobycie drugiej rundy. Szwedzi od początku zmuszani byli do rund eco co powodowało darmowe oddawanie rund. Mimo prowadzenia 7:2 zawodnicy z Kazachstanu nie przekupowali ekwipunków i grali PM’ami co pozwalało im na utrzymywanie dobrej sytuacji finansowej. AdreN mimo szansy na wygranie rundy i zabicei plantującego terrorysty nie trafił fullauto kilka sekund przed zakończeniem rundy. Po tylu straconych rundach terroryści zaczęli nadrabiać i doprowadzili do wyniku 7:4 co prawda przegrywając nadal trzema rundami ale przeciwnicy grali rundę eco, co dawało szansę na kolejny punkt. Po krótkiej chwili Gambit mimo wielu szans, przegrali kolejne rundy i wygrywali już tylko 7:6. I znów połowę kończą zawodnicy Fnatic wynikiem 8:7.

Zawodnicy Fnatic obrócili całe starcie, lecz po zmianie stron Gambit po raz czwarty podczas dwóch spotkań zwyciężyło pistoletówkę. Uratował ich Dosia, który w ostatniej sekundzie zabił rozbrajającego bombę przeciwnika. Gra po zmianie stron zaczyna się od początku, znów z prowadzeniem zawodnicy z Kazachstanu, znów Szwedzi w rundzie eco. Mecz mimo wszystko układa się pozytywnie dla graczy Gambit. Chyba wszyscy oglądający się zgodzą, że najlepszym snajperem meczu jest JW. Dosia i jego drużyna, w sytuacji trzech na pięciu wygrali rundę zostając w tym samym składzie, pozbywając się drużyny przeciwnej. W tym momencie z wyniku 11:9 dla Gambit można zakończyć mecz a zwłaszcza, że Fnatic gra rundę eco. I tak właśnie dochodzi do wyniku 12:9, czy to już koniec? Czy Szwedzi zawalczą jeszcze w fazie pucharowej? Szczęście uratowało tym razem graczy Fnatic, mamy 12:10. Tak jak mówiłem wcześniej H0bbit zostanie zmorą Szwedów, bo w rundach kiedy wszyscy myśleli, że to koniec pojawiał się on. Flusha! W skoku strzelił głowę Zeusowi, mimo tego, że był trafiony z AWP w nogi. Poprzednia piękna akcja doprowadziłą do wyniku 12:11, czyli znowu tylko jedna runda prowadzenia dla Gambit. H0bbit! Znowu on, wiedizał gdzie znajduje się przeciwnik i wyczekał z celownikiem na wysokości głowy aż ten wyjdzie. Dosia po raz kolejny! Mimo pięknego zabójstwa Olofa na H0bbicie nie udało im się wygrać. Szwedzi w trudnej sytuacji, wynik 14:12. terroryści już podłożyli bombę, lecz antyterroryści nawet nie próbowali. Zeus po śmierci w dwudziestej siódmej rundzie wstał i kierował swoimi kolegami jak trener. Gambit wygrywa 2:0 w mapach z Fnatic wysyłając ich tym samym do domu. Starcie było pięknym otwarciem fazy pucharowej, spotkanie dwóch mocnych drużyn. Szkoda nam drużyny, która musiała opuścić Kraków jako przegrani ale taki jest sport. Liczymy na to, że Fnatic wykaże się jeszcze kiedy indziej i pokażą, że ten turniej to tylko wpadka.

Czekamy na następne mecze fazy pucharowej, do zobaczenia.

16:00 – SK Gaming vs. Astralis

Train: Fnatic 14:16 Gambit Gaming

Inferno: Fnatic 12:16 Gambit Gaming