Poznań Game Arena – relacja z soboty!

Poznań Game Arena – relacja z soboty!

17/10/2018 przez Bartosz Kęprowski

Witam Kochani w relacji drugiego dnia tegorocznego, największego w Polsce oraz tej części Europy, growego wydarzenia, znanego jako Poznań Game Arena! Mam nadzieję, że humor po tej niesamowitej imprezie jeszcze Wam dopisuje, a liczne wspomnienia umilają trwający tydzień. Co natomiast z nieobecnymi? Cóż, szczerze żałujcie, iż Was nie było i obiecajcie przed samym sobą poprawę, ponieważ dla takiego wydarzenia warto poświęcić dzień w szkole oraz wziąć urlop z pracy. Tak więc zapraszam do lektury poniższego tekstu. Pierwsza część ze wspomnianych powyżej czytelników podczas zapoznawania się z niniejszym tekstem na powrót przeniesie się w realia growego szaleństwa, a druga dostanie możliwość skosztowania, chociażby namiastki tego niesamowitego show. Zaczynajmy!

P1190710

Nie da się ukryć, że PGA 2018 było jak dotąd zdecydowanie najbardziej rozreklamowaną edycją omawianego wydarzenia, którego tradycja sięga już ponad 10 lat. W związku z tym na weekend przybyło sporo odwiedzających, a poznańskie pawilony dosłownie pękały w szwach. Należy jednak tutaj zaznaczyć, iż do takiego stanu rzeczy przyłożyła się również niecodzienna organizacja uroczystości. Tym razem bowiem wydzielono piątek jako Vip Day, czyli dzień dedykowany dla przedstawicieli prasy oraz branży. Sam pomysł wydał mi się niedorzeczny, tym bardziej, że na miejsce mogli również przyjechać zwyczajni gracze, niemający nic wspólnego z szeroko pojętym dziennikarstwem – wystarczyło kupić osobny bilet po zawyżonej, w stosunku do innych dni konwentu, cenie. Tak, jak mocno polubiłem w zeszłym roku tę grową uroczystość, czuję się teraz w obowiązku skrytykować bardzo wyraźną i bezczelną chęć zarobku przez organizatorów, którzy powinni wstydzić się swojego postępowania. Tym bardziej, że piątkowa oferta nie różniła się zbytnio od soboty czy niedzieli. Co więcej, w tym roku spotkało mnie bardzo przykre zdarzenie. Otóż uzyskanie akredytacji na PGA wiązało się zawsze z przedstawieniem swoich dokonań w polu dziennikarskim, podaniem nazw portali, dla których się publikuje oraz wypełnieniem odpowiedniego wniosku. Nic prostszego… a jednak. Wniosek złożyłem na kilka dni przed planowym deadlinem. Odpowiedzi miały zostać podane do 5 października. Niestety organizatorzy nie wywiązali się z danego przez nich słowa i stosownego e-maila z odpowiedzią dostałem po godzinie 19.00 w czwartek 11.10.2018… Po prostu brak komentarza. Wątpliwości dostarcza również fakt, iż razem z kolegą pracujemy dla tej samej redakcji i obaj dostaliśmy zupełnie inne odpowiedzi – czyt. tylko jeden z nas uzyskał akredytację, a drugi musiał pogodzić się z wytłumaczeniem, iż strona, dla której pisze, nie spełnia określonych przez włodarzy kryteriów. Komicznie? Ale prawdziwe…

P1190734

Zanim przejdziemy do sobotnich atrakcji, jeszcze kilka słów krytyki. Otóż w tym roku również nie zadbano o jakąkolwiek wygodę dla odwiedzających opisywane wydarzenie. Zabrakło odpowiednich informatorów. Owszem, w swoje ręce otrzymałem przewodnik po PGA, lecz dopiero w niedzielę (dlaczego tak późno i gdzie były wcześniej?), a jego jakość pozostawiała wiele do życzenia. Skrojona na szybko mapka była mało czytelna i wcale nie pomagała odnaleźć się targach. Mogę sobie tylko wyobrazić dezorientację graczy goszczących po raz pierwszy na tym ogromnym wydarzeniu. W przewodniku wypełnionym bzdurami brakowało informacji o prelekcjach, programie Star4Fans, godzinach danych wydarzeń odbywających się na scenie głównej lub pomniejszych atrakcjach w otaczających pawilonach. Prawdziwa organizacyjna tragedia. Taki konwent, taka długoletnia tradycja, a zdecydowanie mniejszy Falkon i Magnificon cieszą się sto razy lepszymi przewodnikami. Wstyd! Poza tym brak sleeproomu to kolejna ogromna niedogodność, szczególnie dla fanów elektronicznej rozrywki przybywających z daleka lub niezbyt majętnych, a nie oszukujmy się, nie każdego stać na wynajęcie na cały weekend pokoju w centrum Poznania.

P1190756

Uf… Niemniej, pomimo opisanych powyżej niedogodności, samo PGA 2018 okazało się warty uwagi wydarzeniem, które na długo zagości w moim sercu. Tak więc sobotę rozpocząłem od udziału w interesującej prelekcji, wchodzącej w skład programu Game Industry Conference. Wykład o tytule “ASP a gamedev – jak być przydatnym “artystą” po studiach?” był niezwykle inspirujący, a prowadzący go Piotr Leszczyński dał zebranym nadzieję na to, iż każdym może być grafikiem komputerowym, liczy się bowiem pasja, talent, zamiłowanie oraz ciężka praca i rozwój, a nie posiadane wykształcenie.

P1190818

Następnie wpadłem do pawilonu 6, gdzie na scenie głównej odbywała się ponad 1,5h prezentacja wysoce oczekiwanej kampanii fabularnej do multimedialnej gry karcianej znanej wszystkim sympatykom serii Wiedźmin jako Gwint, która z czasem okazała się zupełnie nową grą osadzoną w rzeczonym uniwersum. Mowa tutaj o pozycji pt. Wojna Krwi: Wiedźmińskie opowieści. Było na co popatrzeć. Zebrani mieli okazję dowiedzieć się wielu ciekawostek o nadchodzącym tytule, zgłębić jego fabułę, mechanikę, poznać świetną bohaterkę gry oraz zobaczyć emocjonujące karciane pojedynki rozgrywane w czasie rzeczywistym i zadać dowolne pytanie prezentującym wspomnianą pozycję przedstawicielom. Brzmi interesująco?

P1190759

Baner Netflix

Poza tym koniecznie musiałem sprawdzić na własnej skórze najnowsze odsłony dwóch legendarnych wręcz serii. Domyślacie się, o jakich gramach mogę tutaj myśleć? No jasne, któż by nie zgadł. Mowa tutaj o Shadow of the Tomb RaiderAssassin’s Creed Odyssey. Dwie świeżutkie premiery. Jakie są moje wrażenia? Otóż nigdy nie byłem wielkim sympatykiem serii o zakapturzonym zabójcy, jednakże najnowsza część wywarła na mnie ogromnie pozytywny odbiór. Piękne lokacje, zróżnicowane misje, bohater z krwi i kości, którego łatwo polubić oraz przede wszystkim angażująca historia. Z ogromnym trudem odszedłem od stanowiska, chcąc zobaczyć jeszcze inne atrakcje. Co zaś z Tomb Raiderem? Same ochy i achy. Najnowsza część to usprawniona i podkręcona do maksymalnej już granicy rozgrywka, dostarczająca fanom serii dokładnie tego, czego oczekiwali. To dosłownie więcej tego samego, a więc sequel pełną parą, zrealizowany w myśl zasady: więcej, lepiej, mocniej. Warto tutaj wspomnieć, że tegoż dnia zaliczyła polską premierę gra Call of Duty: Black Ops 4. Kolejki ciągnęły się w nieskończoność, zatem nie udało mi się ostatecznie sprawdzić rzeczonego, gorącego tytułu.

P1190762

Kolejny raz pół pawilonu zajęli przedstawicieli Nintendo Switch, prezentujący m.in. Just Dane 2018, w który grało mi się nadzwyczaj dobrze – taniec sprawia wiele przyjemności i pozwala spalić odrobinę kalorii, a także Mario Kart 8 Deluxe Switch – świetna zabawa nawet dla czworga graczy i Mario Tennis Aces Switch – kupa śmiechu oraz nieskrępowanej niczym radości. Oczywiście to tylko nieliczne tytuły, w które można było zagrać.

P1190773

Na uwagę zasługuje również stanowisko XBOX-a. Tutaj zaprezentowano Just Dance 2019 – najnowsza odsłona wygląda całkiem obiecująco, lecz w porównaniu do poprzedniczki wydaje się obecnie strasznie uboga pod względem ilości dostępnych utworów. Niemniej należy wziąć pod uwagę, że na PGA dostępna była wersja testowa. Ponadto była też możliwość przetestowania niedawnej premiery – Forza Horizon 4; i pogrania w LEGO Przygodę!

P1190783

Warto też wspomnieć o LG, które przeszło samego siebie. Pamiętacie, jak w zeszłym roku pisałem o stanowisku do gry wyścigowej przypominającym wnętrze pojazdu? Tym razem skonstruowano samochód, do którego wsiadali uczestnicy PGA i następnie oddawali się pełnym napięcia wyścigom! Oczywiście pojazd starał się jak najwierniej odzwierciedlić dynamikę jazdy po nieprzyjaznym terenie, coś cudownego!

P1190792

Z kolei Samsung, PlayStation i Play kolejny raz prezentowali rozgrywkę w wirtualnej rzeczywistości. Jednakże w tym roku przyćmił ich Komputronik ze swoim, niezwykłym stanowiskiem do symulacji lotem awionetką. Uczestnik PGA siadał na w pełni obrotowym fotelu, do którego został mocno przypięty, zakładał google VR i następnie oddawał się w całości podniebnemu szaleństwu. To trzeba było przeżyć na własnej skórze, mówię wam!

P1190809

Z innych ciekawostek warto wspomnieć, że w sobotę wystartowała impreza Star4Fans, gdzie odwiedzający przez cały dzień mogli się bawić ze znanymi z Internetu ikonami, będącymi gwiazdami znanych portali społecznościowych. Poza tym nie zabrakło całego pawilonu wypełnionego stoiskami przeróżnych wydawców i producentów gier komputerowych, ja zwrócę tutaj tylko uwagę na 11 bit studios oraz możliwość zagrania w ich najnowszą pozycję pt. Frostpunk. Z kolei fani ciężarówek oraz farmy mogli nie tylko zagrać w gry doskonale odpowiadające im gustom, lecz również doświadczyć na własnej skórze, jak wygląda prowadzenie ciężarówki – seria American Truck Simulator bądź traktora – seria Farming Simulator. Także zwolennicy mocnych wrażeń nie mogli narzekać na nudę. Czekał na nich bowiem pełen zagadek i wyzwań Escape Room z prawdziwego zdarzenia! Prócz tego dla graczy przygotowano mnóstwo stanowisk z grami – Lol, zyskujący coraz bardziej na popularności Fortnite i wiele innych, na których znajdowały się komputery najnowszej generacji, będące prawdziwymi dziełami sztuki. Oszklone wnętrza, podświetlane przewody, po prostu wow! Co jeszcze? Jakby ciągle Wam było mało, na PGA ponownie odbył się wielki Giermasz. A zatem po obniżonych cenach można było nabyć mnóstwo ciekawych gier, takich jak Syberia 3 czy Regalia of men and monarchs.

P1190813

Tyle ode mnie. Man nadzieję, że nie znudziłem Was zanadto tą wyczerpującą relacją. Miała ona za zadanie przypomnieć uczestnikom PGA najlepsze chwile z tegorocznego konwentu. Pozostałych z kolei ostatecznie zachęcić do odwiedzenie tegoż wydarzenia już za niecałe 12 miesięcy. Dajcie znać w komentarzach, czy udało mi się odnieść sukces. Do zobaczenia w przyszłym roku. Pa, buziaki!