Xmascon 2018 – relacja

Xmascon 2018 – relacja

16/12/2018 przez Dominika Madej

Może się wydawać, że konwenty w zimie gromadzą dużo mniej uczestników, niż w pozostałych częściach roku,   tymczasem ludzie ustawiali się w bardzo długiej kolejce, już od wschodu słońca, aby jak najszybciej wejść na ten świąteczny konwent.
Deszcz i chłód wydawał się w żaden sposób nie działać na kolejkowiczów, rozgrzanych świąteczną atmosferą konwentu.

O godzinie 9:00 rozpoczęła się akredytacja, która niestety była bardzo wolna.
O ile króciutka kolejka VIP, mediów i wystawców rozładowała się szybko, to kolejka zwykłych uczestników ciągnęła się niemiłosiernie.

O ile koło godziny 10-11 na korytarzach jeszcze nie było tłoku, co pozwoliło swobodnie poruszać się po szkole, tak po 12:00 było już tak dużo ludzi, że przejście z jednej sali do drugiej było wyzwaniem.
Nie mniej jednak, ludzie nie bez powodu tłoczyli się na korytarzach, duża oferta mang, słodyczy i wszelkiej maści gadżetów związanych z anime, czy mangą jaką prezentowali wystawcy była bardzo kusząca (tym bardziej, że święta za pasem i niektórzy z tej okazji postanowili zrobić prezent sobie lub znajomym)

Teraz odrobinę o atrakcjach.
Ogółem oferta konwentu była bardzo bogata, dużo prelekcji, warsztatów które cieszyły się zainteresowaniem wśród uczestników.
Sale były pełne. Po za zwykłymi panelami, było jeszcze wiele innych atrakcji, które zachęcały ludzi do czynnej zabawy, między innymi konkursy i turnieje na których można było zgarnąć punkty a potem wymienić je na nagrody.  

Baner Netflix

Warto też wspomnieć, że w szkolnej piwnicy huczało od muzyki. Fani gier muzycznych i karaoke mogli swobodnie korzystać z Ultra stara, DDR-kówi przeróżnych gier przygotowanych specjalnie dla nich.

Jako, że cosplay jest już nieodłączną częścią konwentów to nie sposób o nim nie wspomnieć. Na korytarzach i nie tylko, można było spotkać mnóstwo przebranych osób, w standardowych wersjach strojów, ale także świątecznych wariacjach. Do dyspozycji dla cosplayerów i fotografów wystawione było małe zewnętrzne studio z którego każdy mógł skorzystać. A kto chciał pławić się w blasku fleszy i czuć jak profesjonalista odwiedziła fotostudio.

A teraz przejdziemy do jednego z ważniejszych punktów konwentu, a mianowicie konkursu cosplay. W tym roku sponsorzy byli bardzo hojni (to pewnie przez tę magię świąt) i nagrody przez nich ufundowane były bardzo kuszące. W konkursie wzięło udział tak wiele osób. Poziom cosplayu na każdym konkursie wydaje się być coraz wyższy i wyższy – i tutaj nie było rozczarowania, występy bardzo kolorowe i różnorodne. Piękny strój,odrobina śpiewu, tańca albo dobry skecz zachwycały albo bawiły publikę. No bez małych potknięć i wpadek się nie obyło ale ciężko ich uniknąć przy tak dużym przedsięwzięciu.

Świąteczna atmosfera wydawała udzielać się wszystkim, nie zabrakło tradycyjnego barszczyku i łamania się andrutem przy akompaniamencie świątecznych piosenek.

Rozpisywać bardziej się nie będę, podsumuję tylko: konwent uważam za bardzo udany, frekwencja była bardzo duża, atrakcje ciekawe, atmosfera bardzo przyjemna i świąteczna.

Zdjęcia : Por no foto
Cała fotorelacja (kliknij)